Następny mecz
W najbliższym czasie nie gramy...

...ale nowe rozgrywki już niebawem!
Poprzedni mecz
Olimpia Pisarzowa vs Dobrzanka Dobra
Olimpia Pisarzowa Dobrzanka Dobra
2012-05-20 17:00
Pisarzowa
zobacz szczegóły spotkania » zobacz historię spotkań »
Tabela
Seniorzy
Klub Mecze Pkt.
KS Zakopane 23 61
Poroniec Poronin 23 55
Łosoś Łososina Dolna 24 49
Glinik Gorlice 25 43
Dobrzanka Dobra 24 41
ULKS Korzenna 24 39
Gród Podegrodzie 24 37
Jordan Jordanów 25 35
LKS Kobylanka 24 34
LKS Szaflary 23 33
Poprad Rytro 23 29
AKS Ujanowice 24 23
Zuber Krynica Zdrój 25 23
Olimpia Pisarzowa 24 23
LKS Uście Gorlickie 24 15
Sokół Stary Sącz 23 5
Juniorzy
Klub Mecze Pkt.
Glinik Gorlice 26 66
Poprad Muszyna 24 61
MKS Limanovia Limanowa 24 55
Gród Podegrodzie 25 53
Sokół Słopnice 24 44
Kolejarz Stróże 25 40
Helena Nowy Sącz 26 37
Dobrzanka Dobra 25 37
Barciczanka Barcice 25 34
Płomień Limanowa 24 33
Grybovia Grybów 25 24
KS Tymbark 25 21
Orzeł Wojnarowa 26 20
Hart Tęgoborze 26 19
Laskovia Laskowa 26 17
Sokół Stary Sącz 26 15
Trampkarze
Klub Mecze Pkt.
KS Sokół Słopnice 24 61
Sandecja II Nowy Sącz 24 61
Poprad Muszyna 23 57
Glinik Gorlice 24 56
Helena Nowy Sącz 22 33
Dunajec/Start II Nowy Sącz 22 29
Grybovia Grybów 23 27
Sokół Stary Sącz 18 26
Dobrzanka Dobra 24 26
Gród Podegrodzie 21 25
Biegoniczanka Nowy Sącz 19 23
MKS Limanovia Limanowa 23 20
Poprad Rytro 21 20
Kolejarz Stróże 19 18
Nawoj Nawojowa 22 11
Barciczanka Barcice 21 10
Shoutbox

J-K

Poniedziałek trening Juniorów godz 18:00.

2012-05-20 22:14:41

gap

Karne trzeba jeszcze wykorzystać, nie wszystkim dziś to wyszło.

2012-05-20 20:26:05

Dobra, Dobra, Dobra

Chodzi o to żeby strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika.

2012-05-20 20:23:27

Kibic

Tak się gra, jak przeciwnik pozwala. Pozdrawiam Dobrzankę.

2012-05-20 20:21:05

xyz

sytułacje...co za imbecyl!

2012-05-20 20:19:58 zobacz starsze wpisy »
Wiadomość
Podpis

 

Strona główna / Aktualności / Wywiady

rozmiar tekstu: A A A

Wywiad z Jarkiem Kordeczką 2010-10-05
11:51:21

Rozmowa sprzed trzech lat.

 

- Od ostatniego naszego wywiadu upłynęło prawie siedem (!) lat („Dobrzańskie Wieści”, październik 2000, nr 22 – przyp. kaletinho), miałeś wtedy 19 lat i byłeś kapitanem zespołu juniorów. Co się zmieniło od tamtej pory w Twojej przygodzie z Dobrzanką?
     - 7 lat?!! Niemożliwe, jak ten czas szybko leci! Może najpierw powiem o tym co się nie zmieniło. Przede wszystkim nie zmieniły się: pasja i przywiązanie do mojej Dobrzanki. Zmieniła się natomiast moja rola w tym klubie. Od ponad roku nie jestem już zawodnikiem, od pięciu lat jestem trenerem grup młodzieżowych, a od siedmiu miesięcy pracuję z maluszkami (żukami), trampkarzami, juniorami i seniorami.

-  No i z tego co wiem, idzie Ci to bardzo dobrze!
      (Śmiech) No bardzo mi miło, dziękuję. Faktycznie troszkę się staram.

- - Troszkę? Odwiedzając klubową stronę internetową www.dobrzanka.nln.pl i przeglądając godziny treningów, można odnieść wrażenie, że harujesz na okrągło!
        Myślę, że trochę cię poniosło, ale faktycznie, wykonujemy na treningach wraz z chłopakami naprawdę gigantyczną pracę. Uważam, że ostatnie wydarzenia są tego najlepszym dowodem.

- Właśnie! Przede wszystkim na łamach naszego portalu pragnę Ci pogratulować wielkiego i historycznego wyczynu, jakim było uzyskanie awansu prowadzonej przez ciebie drużyny do finałów Mistrzostw Małopolski Juniorów Młodszych w piłce halowej, który odbył się w Krakowie. Brały w nim udział takie firmy jak: Wisła Kraków, Hutnik Kraków, Glinik/Karpatia Gorlice, Unia Oświęcim czy też Unia Tarnów!
        - W imieniu swoim oraz moich podopiecznych bardzo dziękuję za gratulacje. Rzeczywiście, to duży wyczyn dla takiego skromnego i małego klubiku jakim jest Dobrzanka. Przeszliśmy razem z chłopakami długą drogę. Żmudnymi treningami i ciężką pracą chłopcy osiągnęli poziom piłkarski, który sprawił, że zostawili za plecami powiatowych rywali (na szczeblu podokręgu), a w okręgu pokonali takie zespoły jak Sandecja czy Dunajec i mogli spróbować swoich sił w przedsionku profesjonalnej piłki.

-  Chciałem Ci powiedzieć, że gdy grałem wraz z Tobą i resztą naszych kolegów z ówczesnej drużyny, rywalizacja z Limanovią i Tymbarkiem była dla nas wielkim wydarzeniem. Natomiast w spotkaniach z Sandecją i Dunajcem byliśmy przysłowiowymi chłopcami do bicia, a turniej w towarzystwie Wisły, czy Hutnika nie mieścił się w sferze naszych marzeń. Wytłumacz mi, jak to możliwe, że Twoi zawodnicy dokonali takich cudów?!
          Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta, wręcz banalna: praca + ambicja + motywacja + duch drużyny = sukces. Chciałbym w tym miejscu podziękować moim zawodnikom – głównym aktorom tych sukcesów: Karolowi Dziadoniowi, Michałowi Jońcowi, Tomkowi Kuchcie, Grzesiowi Palkijowi, Karolowi Ranoszowi, Grzesiowi Nice, Kubie Janasowi, Przemkowi Podgórniemu, Pawłowi Kuchcie, Adamowi Podgórnemu, Pawłowi Prokockiemu i Damianowi Opydowi – za walkę, za pasję, za poświęcenie, wiarę w siebie i w tą DRUŻYNĘ! Chłopaki: pokazaliście wszystkim, że można dogonić swoje marzenia. Wielkie brawa i gratulacje. Jestem dumny, że mogę z wami pracować!
- Ten wyczyn nie jest jedynym, którym możesz się pochwalić. Przecież od rundy jesiennej 2006 roku jesteś trenerem seniorów, którzy… zajmują pierwsze miejsce w tabeli A klasy!
         - No tak, zgadza się. Potencjał i talent chłopaków w naszej gminie od wielu lat nie podlega dyskusji. Oni wreszcie uwierzyli w siebie i wykorzystali dużą część tego potencjału, co zaowocowało pierwszym miejscem w tabeli i z drużyny, która rok wcześniej miała trzecie miejsce od końca, stała się liderem!
- Jakie są cele i plany Dobrzanki na najbliższy czas?
- Celem drużyny juniorów jest utrzymanie obecnej pozycji (5 miejsce – przyp. kaletinho), a być może pokuszenie się o pierwszą trójkę oraz poprawa jakości gry a także doskonalenie i poprawienie techniczno-taktycznych możliwości tej drużyny. W seniorach sprawa jest o tyle trudna iż większość chłopaków pracuje i studiuje i oczywistym jest, że nie są w stanie utrzymać reżimu treningowego, który gwarantowałby szybki progres i rozwój tej drużyny. Celem pierwszego zespołu jest walka o awans do ligi okręgowej. Zrobimy wszystko co w naszej mocy by go osiągnąć. Jednak brak awansu nie będzie tragedią. Drużyna jest stosunkowo młoda, ciekawa i perspektywiczna, ale brakuje jej stabilizacji, zgrania, doświadczenia i przede wszystkim systematycznych treningów.
- A co z naszymi najmłodszymi adeptami?
            W najbliższym czasie będziemy kładli duży nacisk na pracę z maluchami i trampkarzami, gdyż mają pewne zaległości, spowodowane tym, że samemu jest mi bardzo ciężko utrzymać systematyczność w pracy ze wszystkimi grupami. Trzeba jednak stwierdzić, że w naszych dzieciakach drzemią ogromne możliwości. Są to bardzo utalentowani chłopcy i jest ich bardzo dużo – ambitnych, chętnych do pracy. Chciałbym wspomnieć o liczbie trenujących dzieciaków. Otóż systematycznie w drużynie maluchów (8-12 lat) trenuje w ostatnim czasie (dwa razy w tygodniu) 20 chłopców, natomiast w trampkarzach (12-15 lat) trzy razy w tygodniu – 24. Warto wspomnieć, iż w ostatnie wakacje padł rekord trenujących trampkarzy – bowiem na stadionie Dobrzanki stawiło się 45 (!!!) chłopców. To pokazuje nam jakie jest zapotrzebowanie na futbol i w ogóle na sport w Dobrej. Takiego potencjału nie wolno nam zmarnować!
-  Jak organizacyjnie radzisz sobie z taką liczbą trenujących grup?
           Nie ukrywam, że jest mi trudno to wszystko pogodzić i na dłuższą metę nie jestem w stanie efektywnie szkolić i rozwijać tych ludzi, o sprawach wychowawczych nie wspominając. Dlatego też rozmawiam z zarządem klubu o możliwości zatrudnienia jeszcze jednej osoby do pracy z dziećmi lub ze starszymi grupami. Nie da się bowiem efektywnie działać w pojedynkę przy takiej ilości grup wiekowych – z pewnością odbije się to na jakości mojej pracy, za czym pójdą widoczne braki w rozwoju sportowym i ubytki w szkoleniu.
- Co jeszcze potrzeba by maksymalnie wykorzystać taki potencjał?       Oprócz trenera absolutnie na pierwszy plan wysuwa się poprawienie infrastruktury klubowej w postaci boiska treningowego, zaplecza (natryski, sprzęt sportowy itd. itp.) no i oczywiście poprawy stanu płyty głównej boiska, gdyż ciągłe próby jej modernizacji i renowacji palą na panewce. Najwyższy czas rozwiązać ten problem, z którym Dobrzanka boryka się od początku jej powstania.
- Musisz jednak przyznać, że stan infrastruktury sportowej w naszej gminie poprawił się.
     
Oczywiście. Nie ulega wątpliwości, że pod tym względem władze gminy stanęły na wysokości zadania. Tak było już za czasów pana Szyrszenia, pana Olesiaka, który był głównym propagatorem sportu w Dobrej i za to należą mu się wielkie słowa uznania. Przecież my też jesteśmy jego wychowankami. Również obecny wójt – pan Węgrzyn w tych kwestiach nie próżnuje. Mamy przecież 3 sale i nowo wybudowaną halę przy gimnazjum, świetny kompleks boisk w Jurkowie. Mamy też nowe trybuny i został odmalowany budynek klubowy i ogrodzenie. Są też plany budowy kompleksu boisk w Dobrej. Tutaj chylę czoła przed poprzednimi i obecnymi władzami gminy i wszystkimi ludźmi, którzy przez tyle lat przyczyniali się do rozwoju sportu w naszej gminie.
 

Dziękuję za rozmowę i życzę osiągnięcia celów.

 

Dziękuję również.
Rozmawiał kaletinho


Dodane przez: redakcja, wyświetleń: 502, Skomentowano 0 razy

 
powrót

Newsletter

zapisz wypisz

Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze informacje zapisz się do naszego newslettera

wizyt: 707314 online: 9
Copyrighy © LKS Dobrzanka 2010

Sponsorzy

EkoziemPrace ZiemneProjektowanie stron internetowychGmina Dobra